publicystyka
eseje
literatura
felietony
rozmowy
nad książkami
sygnały
sztuka
recenzje
> Literatura > WIERSZE >
WIERSZE
Gennadij Ajgi
SAD – SMUTEK
to
(być może)
wiatr
kłoni – takie lekkie
(dla śmierci)
serce
1994
DO „KSIĘGI DŁUGIEGO ROZSTANIA”
tu bracia moi przechodzą przez światło słoneczne
i „Panie” mówią ściany i pola śpiewają
i dęby ciepłe – niby od substancji dziękczynienia
słychać jak mowę
i tylko woda obok już bez woli
i bez własności obcowania – trawy
bracia przechodzą migocąc przez wydział nieodwołalnych
i mnie w ten łańcuch wskoczyć się nie uda
3-4 maja 2002
Denisowa Górka, las
STRONICA
I włącza się jesieni uroczyste brzmienie: świecenie organowe – słoneczników
27 sierpnia 2002
Denisowa Górka
JESZCZE O PEWNYM MIEJSCU
Z tego lasku,
nareszcie,
na zawsze albo na długo
znikły grzyby.
To szło stopniowo,
lat ze trzydzieści.
I teraz, kiedy wspominam
ich zniknięcie, ich „odejście”
wydaje się jednym-jedynym działaniem
niby – uciszaniem się
jednej bardzo długiej orkiestry,
jednego długiego chóru.
2003
ZNÓW POLA PRZED SNEM
w szumie
w lśnieniu! –
coraz czyściej – jaśniej – przejrzyściej
szybują – te ledwie przestwory:
(jak gdyby – przez wszystko: przez lasy – przez budowle –
przez obłoki)
tylko oni „rozmawiają” – „przyjaźnią się” –
„grają” – „smucą” –
„w ogóle” –
triumfują!
-
i konieczności – nie ma – „w szczegółach”...
zdaje się że i nam oni szepcą
iżby nam się myślało jasno:
czyżby („choćby”) gdy umierają – „szczegóły” zabierają ze sobą –
(odchodzą – czysto)
2003
BEZ TYTUŁU
I człowiek idzie polem
jak Głos i jak Oddychanie
pośród drzew, jak gdyby te oczekiwały
po raz pierwszy własnych Imion
2003
Z rosyjskiego przełożył Edward Balcerzan
Gennadij Ajgi, poeta czuwaski, zmarł w lutym b.r.
o odrze
kronika
pocztówki literackie
prenumerata
lista mailingowa
archiwa 2001-2
archiwa 1996-8
© odra.net.pl code by
konekto.com