publicystyka
eseje
literatura
felietony
rozmowy
nad książkami
sygnały
sztuka
recenzje
> kronika >
1+1=2 >
1+1=2
Mirosław Ratajczak
Mało kto w czasach PRL był w stanie postawić (w zasadzie prywatny) pomnik komuś lub czemuś w przestrzeni publicznej. No, chyba, że był to pomnik nagrobny. Od wydania zakazu pewnie uchronił władze lęk przed śmiesznością, bo absurd takiej sytuacji (wliczony w pomysł) musiał być widoczny nawet dla mało przewidujących. Patronat ZPAP i obycie z konceptualizmem we Wrocławiu, ułatwiły bezkonfliktowe załatwienie sprawy.
Sens
Marmurowej Tablicy
… , mimo jej niezmiennej tożsamości (jedyną prawdą są tylko fakty) odmieniał się jednak wraz z historią. Znaczyła co innego u schyłku lat 80., co innego w czasie karnawału „Solidarności”, jeszcze inaczej interpretowano ją w czasie stanu wojennego i potem. Zresztą, sama historia interweniowała bezpośrednio w jej kształt materialny. W roku 1983 nieznani sprawcy zakwestionowali wynik działania 1+1 odrywając następującą po znaku = brązową dwójkę, ktoś inny wstawił ją na powrót, posługując się farbą w sprayu, a w roku 1984 Get mógł odsłonić już tylko szczątki potłuczonej
Tablicy
… przechowywane w kartonowym pudełku. Dwa lata później, posklejane przez Autora, przekazane zostały do Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Uroczystych odsłonięć jednak nie zaprzestano. Na przykład w roku 1985 przemówienie Geta, brzmiało tak:
Jeden plus jeden równa się dwa. Spotkaliśmy się, aby popatrzeć oraz
wysłuchać w języku polskim „prostego działania”(…).
W 1994
Tablica
… wróciła na Stare Jatki (przekazana przez MNWr. w depozyt opiekującemu się Jatkami ZPAP). Posklejana, zachowała zbliżony do pierwotnego kształt, ale i odbite na niej ślady Historii. A ta, czegoś jednak Autora nauczyła – wraz z Tablicą wmurowano w ścianę solidną,
złoconą
kratę.
Dzieło jest czynne cały rok, przez całą dobę, także w dni świąteczne.
Trudno powiedzieć, co przychodzi do głowy przechodniom, którzy napotykają je na swojej drodze. Historyczne, polityczne skojarzenia już płowieją, ale inne mogą inspirować, nawet trwożyć. Pierwotnie, w latach 70.
1+1=2
miało być logo reklamowym dla ELWRO, gdzie powstawały pierwsze w Polsce komputery. Logiczno-matematyczno-filozoficzne są więc odpowiednią pożywką do niezwykłych rozmyślań. Wrocławski matematyk Jerzy Kocik napisał wspaniałą rozprawę pt.
Myśli przypadkowego przechodnia Tablicą ku Czci Prostych Działań sprowokowane
(całość w Internecie), angażując w niej do sprawy największe autorytety ludzkości, od Platona i Arystotelesa poczynając, przez Leibniza, Russella i Gödla, aż po Feynmana i Ursulę LeGuin, wzbijając się przy tym na wyżyny Lemowej prozy. Nawet nie będę próbował tego streszczać. Trzeba przeczytać. Ale konkluzję tekstu warto przytoczyć:
A ja to widzę jak następuje: jeśli Stwórca światy, które stworzył, trzyma w swych piwnicach ładnie zakonserwowane w butelkach, to na naszej butelce jest nalepka „1+1=2”, by się z innymi nie myliła. I miłe to, że w naszej galaktyce, więcej – na naszej planecie, więcej – w moim mieście, mogę się przejść w niedzielę po starych ulicach i materialną reprezentację tej nalepki zobaczyć na własne oczy i metafizycznie się wzruszyć kosmicznymi jej powiązaniami.
Mirosław Ratajczak
o odrze
kronika
pocztówki literackie
prenumerata
lista mailingowa
archiwa 2001-2
archiwa 1996-8
© odra.net.pl code by
konekto.com