odra.net.pl
 
> Nad książkami>
TRUDNEJ UFNOŚCI
Grzegorz Hetman
Wojciech Bonowicz, począwszy od swojej pierwszej książki (Wybór większości, 1995), konsekwentnie porusza się dość ryzykownym poetyckim szlakiem; za ryzykowne bowiem uznać należy pisanie wierszy o wierze, śmierci i umieraniu, a na poetę, który się na to decyduje, czyha wiele pułapek. Łatwo o fałsz, kiedy poeta ustawi głos w rejestrze zbyt patetycznym albo gdy zwiedzie go możliwość pogodnej bagatelizacji któregoś z tzw. wielkich tematów.   [Czytaj]
MIGOTANIE MAZURSKIEJ TONI
Wojciech Chmielewski
Debiutujący na początku lat 60. Kazimierz Orłoś pozostał wierny realizmowi i konstytuującej jego pisarstwo szczególnej umiejętności opisania swojego świata za pomocą jak najmniejszej ilości słów. Przy okazji omawiania najnowszej jego książki Dziewczyna z ganku w TVP Kultura, dyskutanci właśnie z owej wierności przyjętej konwencji uczynili pisarzowi zarzut anachronizmu, a ja myślę, że tę niedorzeczność warto byłoby skonfrontować po latach z tym, co pozostanie z twórczością prozaików, którzy ze swego pisania uczynili dzisiaj zupełnie nieczytelny dla przeciętnego odbiorcy środowiskowy kod, a są przez owych krytyków chwaleni i stawiani jako przykład.   [Czytaj]
TESTAMENT WOROSZYLSKIEGO
Piotr Fast
Przed laty co jakiś czas raczono nas lepszymi lub gorszymi wyborami poezji rosyjskiej w najróżniejszych przekładach. Wiele z nich miało charakter okolicznościowy, niektóre były wręcz serwilistyczne. Jeden z ostatnich tego rodzaju zbiorków, całkiem przyzwoity, zatytułowany “Rdzewieje złoto, stal się w proch przemieni...”. Z poezji radzieckiej, opublikowało Wydawnictwo Literackie (Kraków 1987). Potem na niemal dwa dziesięciolecia nikt nie podjął się podobnego zadania. Wydawano jedynie w wersjach oryginalnych wybory poezji rosyjskiej jako skrypty dla studentów rusycystyki. Ostatnio klimat nieco się poprawił i kontakty z rosyjskimi poetami będą pewnie poprawniejsze, chociaż z tego, co wiem, jak na razie żadna wielka antologia nie jest przygotowywana (trudno się dziwić, takie heroiczne dzieła nie powstają przecież na pniu).   [Czytaj]





o odrze
kronika pocztówki literackie prenumerata lista mailingowa
archiwa 2001-2
archiwa 1996-8